Romantyczne powstanie

Choć Polacy w swojej historii wywołali cały szereg powstań, insurekcji i ruchawek, to jednak najbardziej romantycznym (poza oczywiście quasimistyczną próbą powstania w Rzeczpospolitej Krakowskiej) z nich było zdecydowanie Powstanie Styczniowe z lat sześćdziesiątych dziewiętnastego stulecia. Insurekcja wybuchła w nocy z 22 na 23 stycznia 1863 roku, przedwcześnie wywołana prewencyjną branką margrabiego Wielopolskiego. Powstańcy, choć wydali dekret o nadaniu ziemi chłopom, którzy pójdą do powstania, nie uzyskali masowej pomocy elementu wiejskiego. Bardzo słabo wyszkolenie, oraz co najważniejsze wyposażenie – zupełny prawie brak nowoczesnej broni, walka często na archaiczne strzelby czy nawet broń białą – sprawiały, że Polacy nie mieli większych szans z Rosjanami. Polacy walczyli metodami wojny partyzanckiej, podejmując jedynie wyzwania taktyczne, gdyż na zarysowanie strategicznych nie było najmniejszych szans. W czasie całej insurekcji odbyło się kilkaset potyczek i bitew, choć bitwy zdarzały się niezmiernie rzadko – np. w Opatowie. Rosjanie rozprawili się z powstaniem bezwzględnie dokonując po jego stłumieniu krwawych represji. Uczestnikom powstania skonfiskowano majątki (był to bardzo ciężki cios dla polskości na Kresach Wschodnich), uwięziono i zesłano na syberię. W kraju usunięto ostatnie pozostałości po dawnej autonomii kongresówki i rozpoczęła się era ostrej akcji rusyfikacyjnej.

error: Content is protected !!