Walki partyzanckie

Dwa powstania narodowe, największe z tych które rozegrały się w wieku dziewiętanstym, na ziemiach polski okresu zaborów, różniły się między sobą w sposób bardzo znaczny. Powstanie Listopadowe, które wybuchło 29/30 listopada 1830 roku toczyło się w warunkach istnienia struktur zależnego wprawdzie i bardzo niewielkiego, ale jednak państwa, posiadającego własną władzę, administrację czy zorganizowane i świetnie wyszkolone zawodowe wojsko. Powstanie Styczniowe powstało z niebytu. Nie istniał w tamtym okresie żaden aparat państwowy czy administracyjny, który mógłby insurekcją otwarcie pokierować, zaś wojska rosyjskie stacjonowały już na terenie kongresówki. Wobec tego znacznie różnił się obraz bitew pod Olszynką Grochowską czy w Opatowie. Pierwsza z nich to obraz walki co prawda wycieńczonych, walczących w warunkach dużej przewagi liczebnej przeciwnika, ale jednak regularnej armii, z dobrym uzbrojeniem i wyszkoleniem do walki. Drugi przypadek, to bitwa regularnej armii rosyjskiej z amatorami, fatalnie uzbrojonymi, słabo wyszkolonymi, głodnymi, brudnymi i zmęczonymi długotrwałymi tułaczkami po lasach i polnych drogach. Oba powstania łączy jednak fakt, że zostały one krwawo stłumione przez władze rosyjskie, a po ich porażce kraj dotknęły ostre popowstaniowe represje. Po insurekcjach miała także miejsce tradycyjna emigracja popowstaniowa, choć wyraźnie silniejsza i aktywniejsza była ona po powstaniu listopadowym, być może ze względu na lepsze nastawienie europejskiej opinii publicznej do tego powstania.