Imprezy kulturalne w Opatowie

Opatów to nie jest zbyt duże miasto, ale tętni życiem. Już w styczniu odbywa się tu festiwal kolęd, gdzie artyści w różnym wieku prezentują swoje umiejętności wokalne. Impreza to nazywa się Godami Kolędniczymi. Opatów to bardzo muzykalne miasto, bo na wiosnę, w maju ma miejsce się kolejny festiwal. Jest to festyn, na którym prezentują się zespoły muzyki ludowej, a także kapele weselne. Jednak prawdziwą imprezą jest Jarmark Opatowski. Odbywa się on na przełomie maja i czerwca. Swą tradycją nawiązuje do szesnastowiecznych czasów świetności tego miasta, kiedy to odbywały się jarmarki i odpusty. Podczas każdego święta na uliczki miasta wychodzą ludowi artyści i rzemieślnicy tak zwanych ginących zawodów. Na własne oczy można zobaczyć, jak dawniej robiono garnki, podkowy, wyroby ze słomy itp. Do tego wszystkiego przygrywa jeszcze dawna muzyka ludowa i zachwycają występy teatrów ulicznych. W czerwcu odbywa się festiwal piosenki religijnej, gdzie swoje talenty wokalne prezentują dzieci i młodzież. Ziemia opatowska, to także zagłębie ludzi literatury, bowiem to tu narodzili się słynni pisarze. Nic zatem dziwnego, że każdej jesieni odbywa się tu Opatowska Jesień Literacka, czyli spotkania literackie, które zachwycają opatowian w każdym wieku. W Opatowie odbywa się także muzyczna impreza o zasięgu krajowym – Ogólnopolski Festiwal „Talenty”.

Szlaki turystyczne na ziemi opatowskiej – coś dla amatorów pieszych wędrówek

Turysta spragniony ciekawy zabytków architektonicznych i przyrodniczych, który jeszcze do tego uwielbia wędrować, również może wybrać się do Opatowa. Otóż przez to miasto przechodzi niebieski szlak turystyczny Głoszyce – Dwikozy, liczący sobie 50 km. Wato chociaż częściowo przejść tym szlakiem, aby móc podziwiać piękno ziemi opatowskiej. Już w miejscowości wyjściowej, w Głuszycach znajduje się piękny dziewiętnastowieczny dwór z równie pięknym parkiem, w którym mieszczą się pomniki przyrody. Po drodze mija się też miejsce narodzin Wincentego Kadłubka – Karwów. We wsi znajduje się cudowne źródełko, mające podobno właściwości lecznicze oraz kapliczka, na której jest tabliczka informująca, że tu stał dom Kadłubka. Miejscowość końcowa – Dwikozy też zasługuje na uwagę, szczególnie tych, którzy interesują się literaturą polską. Otóż urodził się tam najbardziej znany przedstawiciel nurtu chłopskiego – Wiesław Myśliwski, autor takich powieści jak Pałac, Nagi Sad, Kamień na kamieniu i narodzonego nagrodą Nike Widnokręgu. W Dwikozach można zobaczyć jego dom. Podczas wędrówek szlakiem niebieskim można również skręcić na inne szlaki turystyczne czerwone i zielone. W Opatowie krzyżuje się również kilka szlaków rowerowych. Podążanie nimi będzie niezapomnianą wycieczką, obcowaniem z cudami natury i architektury.

Inne warte zobaczenia zabytki Opatowa

Klasztor Bernardynów, Kolegiata św. Marcina i podziemna trasa turystyczna to perełki Opatowa. Ale miasto to kryje w sobie jeszcze wiele innych ciekawych miejsc. Na uwagę zasługuje Brama Warszawska – jedyna z czterech, która ocalała. Brama ta jest znakiem ówczesnych fortyfikacji miast. Pochodzi z XVI wieku i została ufundowana przez kanclerza wielkiego koronnego – Krzysztofa Szydłowieckiego – właściciela miasta. Pamiątką po fundatorze jest znajdujący się nad bramą herb Szydłowieckich. Będąc na Rynku Opatowa, konieczne należy zwrócić uwagę na ratusz i kamienicę z podcieniami. Budowla ta swoimi początkami sięga XVI wieku. Kiedyś mieściły się tam koszary i cerkiew. W międzywojniu ratusz był siedzibą starostwa i sejmiku powiatowego. Teraz również rezydują tam władze miasta. Nie należy również zapomnieć o Muzeum Geodezji i Kartografii, znajdującym się przy ulicy Sienkiewicza 17. W zbiorach znajdują się dawne urządzenia służące do pomiarów geodezyjnych i do obróbki map. Na uwagę zasługują również mogiły, będące śladem toczących się na terenie ziemi opatowskich walk powstańczych, między innymi bitwy opatowskiej. I tak na skrzyżowaniu ulic Mickiewicza i 1-go Maja jest mogiła powstańca Ludwika Topór-Zwierzdowskiego, strąconego na rynku w Opatowie. Natomiast na ternie opatowskiego Szpitala Rejonowego mieści się zbiorowa mogiła powstańców.

Podziemna trasa turystyczna – świadectwo czasów świetności Opatowa

W czasach, gdy właścicielami Opatowa byli Szydłowieccy, miasto to doskonale się rozwijało. Znajdowało się ona na przecięciu ważnych szlaków handlowych i właśnie dlatego dzięki handlowi i rzemieślnictwu mogło się bogacić. Z uwagi na to, że Opatów był otoczony murami, trudno było budować nowe magazyny bądź pracownie. Mieszczanie wpadli na pomysł, aby swój biznes przenieś do podziemi. Właśnie dlatego głęboko, pod piwnicami powstały kolejne pomieszczenia. Z czasem Opatów stracił na znaczeniu i o tych piwnicach zapomniano. Jednak kilka wieków późnej okazały się one zagrożeniem dla mieszkańców. Otóż wiele kamienic na Starym Mieście, pod którymi mieściły się te podziemne budowle, zaczęło pękać. W każdej chwili mogły się one zawalić. Właśnie dlatego w latach siedemdziesiątych XX wieku zaczęto prace mające na cale nie tyle zabezpieczenie tego terenu, ale i renowacje tych piwnic. Dzięki temu każdy turysta, odwiedzający Opatów, może zwiedzić te podziemne cuda. Trasa liczy około 400 km. Najlepiej wejść tam od strony Placu Obrońców Pokoju. Można tam zobaczyć szereg komór połączonych licznymi korytarzami i schodami. W środku dominują sklepienia półokrągłe. Obiekt ten zwiedza się z przewodnikiem, który w ciekawy i przystępny sposób objaśni historię tego miejsca. Jego usługa wpisana jest w cenę biletu.

Kolegiata pw. św. Marcina – wizytówka Opatowa

Każdego, kto zawita do Opatowa już z daleka przywita piękna średniowieczna budowla, będąca wizytówką tego miasta. Chodzi oczywiście o Kolegiatę pw. św. Marcina z Tours. Budowla ta zasługuje na szczególną uwagę, ponieważ jest to jeden z niewielu zachowanych w Polsce przykładów średniowiecznej architektury. To, kto wybudował tę świątynię i jakie miało być jej przeznaczenie do dziś jest zagadką. Jedna z hipotez mówi, że świątynię zbudowali templariusze sprowadzeni przez Henryka Sandomierskiego. Inni mówią, że był tu klasztor cystersów lub benedyktów. Wersje te zostały obalone przez znawcę sztuki średniowiecznej – prof. Władysława Łuszczkiewicza. Uczony uważa, że budowla ta została od razu postawiona jako klasztor bądź kolegiata, a fundatorem był albo Kazimierz Sprawiedliwy, albo Henryk Sandomierski. Kolegiata ta została zbudowana w stylu romańskim. Z uwagi na to, że była kilkakrotnie przebudowywana, znajdują się tam elementy stylu gotyckiego i barokowego. Wnętrze również zachwyca, bowiem mieści się tam sporo ciekawych elementów. Na uwagę zasługują nagrobki dawnych właścicieli Opatowa – Szydłowieckich oraz Lament Opatowski – czyli płaskorzeźba odlana z brązu pochodząca z XVI wieku, mieszczące się na cokole nagrobka Szydłowskiego. Przedstawia rozpacz opatowian na wieść o śmierci ich pana. Ciekawe są również malowidła ścienne, przedstawiające ważne wydarzenia historyczne.

Klasztor Ojców Bernardynów w Opatowie – dla koneserów zabytków sakralnych

Do Klasztoru Bernardynów nie jest trudno trafić, bo widoczny jest z każdego punku miasta i można śmiało powiedzieć, że na trwałe wpisał się w architekturę Opatowa. Mieści się przy ulicy Klasztornej 3. Już w XII wieku, kiedy Opatów nazywał się jeszcze Żmigrodem był na tym miejscu był kościół. Świątynie tę przejęli bernardyni w XV wieku. Budynek był wielokrotnie niszczony. Jego gruntowna przebudowa miała miejsce w XVIII wieku. Wtedy to na terenach naszego kraju dominował styl barokowy i rokoko, zatem właśnie te style dominują w architekturze tego klasztoru. Zakon zlikwidowano w 1865 roku. Brak opieki zrobił swoje i cudowna budowla zaczęła niszczeć. Jej renowacji podjęto się n początku XX wieku i w latach 90. Obecnie mieści się tam parafia rzymsko-katolicka pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Warto zobaczyć to miejsce, aby podziwiać cud architektury sakralnej. Na uwagę zasługuje pięknie zdobiony ołtarz autorstwa Macieja Polejowskiego. Rzeźbiarz ten je znany z dekoracji słynnej katedry lwowskiej. Na ścianach klasztoru znajdują się zabytkowe obrazy, pochodzące z XVIII wieku. Między innymi „śmierć św. Franciszka”, „św. Anna nauczająca Marię” i wiele innych. Warto także zwrócić uwagę na rokokową ambonę oraz wykonane w tym samym stylu ograny. Nie wolno również przeoczyć prawdziwej perełki, czyli krzyż Chrystusa, który prawdopodobnie pochodzi z 1400 roku.

Znane osobistości związane z miastem Opatów

Opatów to nie jest zbyt duże miasto, ale związane są z nim wielkie osobistości, które znane są w całym kraju, nawet na całym świecie. Przykładem takiego wielkiego człowieka związanego z ziemią opatowską jest pisarz Witold Gombrowicz – autor czytanych na całym powieści takich jak Ferdydurke, Pornografia, Trans-Atlantyk. Na rynku w Opatowie mieści się jego popiersie. Zostało ono wykonane z brązu i ustawione centralnym punkcie tego miasta w 1994 roku. Otóż ten wybitny autor związany jest z ziemią opatowską, ponieważ urodził się i wychowywał w Małoszycach – wsi, która w latach przedwojennych leżała blisko Opatowa. Inną znaną osobistością związaną z tym miastem jest Ignacy Krzyżanowski. Jest to polski kompozytor urodzony w Opatowie. Jego talent nauczyciela muzyki został doceniony w Warszawie. Krzyżanowski jest spokrewniony z Justyną Krzyżanowską – matką Fryderyka Chopina. Z ziemią opatowską związany jest też poeta –Stanisław Czernik. Urodził się on w małej miejscowości koło Opatowa. Do historii literatury wpisał się jako przedstawiciel autentyzmu. Natomiast znany wszystkim kronikarz Wincenty Kadłubek także ma wiele wspólnego z Opatowem. Urodził się w Karwowie – wsi znajdującej się 6 km od Opatowa. Miasto to ma także wiele swoich lokalnych bohaterów, np. burmistrz Stanisław Kulak, który podczas trudnych lat wojennych troszczył się o mieszkańców.

Inne znane legendy opatowskie

Jedną z legend, mrożących krew w żyłach jest ta, która opowiada o zbóju Bogusławskim. Podobno wcześniej był to dzielny mąż, który walczył w legionach Dąbrowskiego. Ale kiedyś stanął przed sądem wojskowym. Udało mu się jednak zbiec. Następnie zaszył się w Górach Świętokrzyskich i tam przyłączył się do bandy zbójeckiej. Miasto Opatów szykowało przeciwko nim zasadzkę, więc zbóje zaczęli przygotowania do obrony. Jednak Bogusławski nie tyle się bronił co i sam zaatakował miasto, porwał nawet rajcę miejskiego. Na szczęście jego żona wykupiła męża za sto dukatów. W końcu miasto rozprawiło się ze zbójami i powiesiło ich na miejskim rynku. Jednak Bogusławskiego nie udało się złapać i jeszcze długo o sobie przypominał. Bardzo ciekawą legendą, która raczej przypomina baśń jest ta, która dotyczy Kolegiaty p. w. św. Marcina. Otóż czarownice na swoim sabacie skarżyły się diabłu na tę kolegiatę. Lamentowały, że przeszkadza im w locie na miotle, bo ciągle zahaczają o jej wieże i zawsze sobie coś uszkodzą. Prosiły diabła, aby zniszczył tę budowlę. On postanowił wziąć ciężki kamień z Gór Świętokrzyskich i rzucić na kolegiatę. Musiał to jednak to zrobić przed świtem, bo po wschodzie słońca diabelska moc nie działa. Kiedy był już blisko, to akurat zapiał kogut i diabeł kamień upuścił. Leży on tam do dziś i zwany jest czarcim kamieniem.

Legendy związane z miastem Opatów

Opatów, jak każde stare miasto ma swoją mroczną tajemnicę, które zaklęta jest w legendach przekazywanych z pokolenia na pokolenie. To bardzo ważne elementy dziedzictwa kulturowego tego miasta i każdy mieszkaniec Opatowa powinien je znać. Jedna z nich dotyczy klasztoru Ojców Bernardynów. Podobno jeden z tamtejszych zakonników, usłyszawszy, ale już po śmierci, gdy spoczywał w trumnie, że jego współbracia fałszują podczas śpiewów kościelnych, uniósł swą rękę w obrażalskim geście tak, że aż wieko z trumny spadło. Do porządku przywołało go dopiero przypomnienie przysięgi posłuszeństwa, ale zakonnicy do dziś przykładają się do nienagannego śpiewu. Równie ciekawa jest legenda związania z właścicielem miasta – kanclerzem Krzysztofem Szydłowieckim. Otóż potrzebne były w mieście wodociągi i do ich wykonania zatrudnił Morawę. Właściciel miasta był dokładny i ostrzegł, że za fuszerkę nie zapłaci. Morawa musiał na kilka dni opuścić miasto i w tym czasie jego pracownicy nie pracowali zbyt starannie i jak nie trudno się domyślić Szydłowiecki był wściekły i zmniejszył Morawie zapłatę. Te ostatni poczuł się rozgoryczony niesłusznym oskarżeniem. Wszedł do Kolegiaty pod wezwaniem świętego Marcina i na oczach tłumu rzucił klątwę na miasto. Od tej pory wodociągi ciągle psuły się w Opatowie i tak jest podobno do dziś.

Warunki geograficzne i historia miasta Opatów

Oparów to miasto, które po podziale administracyjnym z 1999 roku należy do województwa świętokrzyskiego. Jest to siedziba powiatu i gminy wiejsko-miejskiej. Wcześniej Opatów należał do województwa tarnobrzeskiego. Miasto to jest malowniczo położone. Mieści się na Wyżynie Sandomierskiej. Od strony południowo-zachodniej są dwa pasma Gór Świętokrzyskich. Przez środek miasta przepływa rzeka Opatówka, dzieląc je na dwie części. Na krajobraz, nie tyle miasta, co całej gminy składają się liczne wąwozy i parowy, co uatrakcyjnia położenie geograficzne tego zakątka. Gleba Opatowa, to głownie lessy, co ma duże znaczenie do historii miasta. W sąsiednich miejscowościach znajdują się parki podworskie, które zachwycają starymi drzewami. Dominują w nich lipy, klony, kasztanowce, jawory, modrzewie, topole itp. Pierwsze wzmianki o Opatowie pochodzą z XII wieku. W wieku XIII w wyniku licznych ataków tatarskich, miejscowość ta mocno ucierpiała. Jednak pod koniec XIII wieku Opatów uzyskał przywileje miejskie. Z uwagi na to, że znajdował się on na ważnych szlakach komunikacyjnych, czyli na tym prowadzącym od Morza Czernego do Krakowa oraz na szlakach prowadzących na Ruś i Węgry, znakomicie się rozwijał. Po rozbiorach miasto znalazło się pod panowaniem rosyjskim. Podczas Powstania Styczniowego było terenem zaciętych walk, a czasie II wojny światowej ucierpiało poprzez najazdy hitlerowców.

error: Content is protected !!